Poczytajmy o ogrodach…

…. krajobrazowych – swobodnych, naśladujących formy naturalne, pozbawionych regularności i symetrii. Polskim przykładem ogrodu krajobrazowego jest ogród w Puławach należący do kompleksu pałacowo-parkowego Czartoryskich. Park ten pierwotnie został założony przez Lubomirskich jako park regularny w stylu francuskim. Księżna Izabela Czartoryska – polska arystokratka doby oświecenia, żona księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego, pisarka, mecenaska sztuki, kolekcjonerka pamiątek historycznych – zmieniła go w ogród romantyczny w angielskim stylu, umieszczając w nim szereg budowli ogrodowych i rzeźb. Najciekawsza budowla znajdująca się w parku to Świątynia Sybilli, w której po utracie przez Polskę niepodległości Czartoryska utworzyła pierwsze polskie muzeum. Prace przy przebudowie parku w Puławach trwały od 1795. Swoje doświadczenia na tym polu księżna spożytkowała pisząc książkę Myśli różne o sposobie zakładania ogrodów. (1805)

Czartoryska w pięknych słowach radzi:

Pierwsze prawidło w układaniu całego Ogrodu jest: żeby z miejscowości korzystać, żeby zasłaniać mniej ładne widoki a piękne odsłaniać, by natury nie przymuszać, na przykład gór nie sypać na łąkach, na dolinach, grot i jaskiń nie układać, gdzie kamienia nigdy nie było, a kaskad n ie robić gdzie woda spadku nie ma.
Czartoryska napomina nas, by sadząc rośliny naśladować Naturę i nie sprzeciwiać jej się. Kształcić gaje przyjemne, pomiędzy nimi porobić ścieżki wiodące w różnych kierunkach, odsłaniać i dobrze używać widoków, ukrywać granice Ogrodu. Ścieżki nie proste, ale i nie nadto kręte, mają się ciągnąć przez najciekawsze miejsca i widoki. Dróżka lub ścieżka bez celu nie tylko jest niepotrzebna, ale nawet jest przyczyną niesmaku. Wiele jest przypadków, w których najlepiej prowadzić ścieżki tym śladem, jak są wydeptane przez mieszkańców miejscowych.
Ważne jest również, by nie podwajać tych samych widoków, nie stawiać dwóch albo trzech altanek. Z umiarem i rozwagą kształtować małą architekturę.

Dąb szczególny, wyniosły, stary jest zawsze najpiękniejszy.

Według autorki drzewa to najwspanialsza ze wszystkich ozdób, którymi ziemia jest okryta.

Nie znosi formowania, ciecia drzew, strzyżonych grabów, bukszpanów.
Lecz podziwia wspaniałe dęby, jodły, brzozy, topole, buki, klony czy jawory.
O soliterze pisze:

o klombach …


Wskazuje, że klomby to gaje rozrzucone, które aby były doskonałymi powinny się zbliżać do gajów i lasów, które widzimy po górach, pagórkach i dolinach. Ważne jest stopniowanie drzew – drzewa środkowe najwyższe, po brzegach krzewy niższe. Równie istotna jest odmiana zieloności oraz atrakcyjności roslin o różnych porach roku. Należy rozważne dobierać gatunki i tak mieszać by między sobą najmocniejsze okazywały sporności i odmiany, w formach, liściach, w zielonościach, w kwitnieniach, a przez to samo jedne drugim pomagały. Aby były piękne muszą być duże, w małych ogrodach klombów radzi nie sadzić wcale a tylko jedno lub dwa drzewa a resztę niskie rośliny i kwiaty. Miejsce przeznaczone na sadzenie klombów powinno być podsypane ziemią, wzniesione na lekkim pagórku.

o ogrodzeniach…

Zgodnie ze wskazówką, by ogrody spajać widokami z całą najbliższa najwłaściwsze jest ogrodzenia typowe dla ogrodów angielskich czyli „aha” – ukryta granica ogrodu, wykonywana w formie głębokiego rowu, uskoku. Przeprowadzana zazwyczaj miękką płynną linią. Zadaniem aha jest utrudnić lub uniemożliwić przekroczenie granic terenu ogrodu, ale tak aby nie zasłaniać widoku. Zastosowanie takiej granicy pozwala na kompozycje optyczne i powiązanie ogrodu z krajobrazem otaczającym. Nazwa aha – to okrzyk zdziwienia i zawodu wydawany zazwyczaj przez spacerowicza na widok niespodziewanej przeszkody.

Pisze o żywych płotach.
Przekonuje nas o przewadze płotu żywego nad płotem drewnianym.
Płot żywy, a dobrze zrobiony, jest wieczny, i daleko użyteczniejszy, niż pleciony.
Płot, żeby był trwałym i użytecznym, powinien się składać z takich krzewin, które gęsto rosną, w górę nie wystrzeliwują, same się bez podpory trzymają, które mają kolce i ciernie, i które równie od góry i od dołu pokrywają się liściem i gałązkami.

Uczy o ozdobach przypadkowych takich jak chatka, grota, ruiny czy kawałek muru mchem obrosły.
Pisze o kopcach usypanych na kształt ślimaka:
Nie szpecąc ogrodu wysypaniem kopca, który zawsze jest brzydki i niewygodny, czyli Bachusowi, czyli Ślimakom dedykowany. Najpaskudniejsze są góreczki sypane udające Ślimaka, albo inną jaką postać.
Cóż… cisną mi się w tym miejscu na myśl współczesne polskie skalniaki…

Pisze o monumentach – na przykład o kamieniu gładkim z napisem – gdzie je umiejscowić i jakim drzewem ozdobić.

o sadach i kwiatach…

Książkę kończy katalog roślin ze wskazaniem na pochodzenie polskie i zagraniczne oraz czy rośliny są trwałe czy potrzebujące obwijania. Ponadto wybrane roślin posiadają opis.

A oto sama Autorka

Gorąco zachęcam do przeczytania całej książki!
http://books.google.pl/books?id=TMUPAQAAIAAJ&printsec=frontcover&hl=pl#v=onepage&q&f=false
http://www.polona.pl/dlibra/doccontent2?id=24937

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s